Ciastko nowolatka – zwyczaje noworoczne

Dawno, dawno temu, ale nie tak bardzo dawno… :-), czary i gusła, a może po prostu przynajmniej jakiś zwyczaj. W końcu jak ludzie mieli się bronic przed wszelkim złem i przed chorobami, jeśli nie ciastkami nowolatkami? A było to tak: w sylwestra, gospodynie mazurskie, przygotowywały rozczyn do wypieku ciasteczek.

Owe ciasteczka pieczone były w nowy rok. Ale nie były to zwykłe ciastka, oj nie. Zapewniały spokój i dobrobyt nie tylko ludziom, ale i zwierzętom. Częstowano nimi każde zwierzątko w zagrodzie, aby było zdrowe. A gdyby tak w ciągu roku jakieś zwierzą zachorowało, to zaraz gospodarz czy gospodyni wygrzebywało ciastka ze schowka, i nuże do zwierzątka chorego biegło z tym specjałem. Chore zwierzę miało wyzdrowieć od zjedzenia tego magicznego ciasteczka. Nowolatka lub nowelatka – bo taka i taka nazwa funkcjonowała.

A co robili chłopi? Ano, ci najodważniejsi, brali taką michę z rosnącym ciastem na głowę, i wychodzili po drabinie pod sam komin, aby zajrzeć do niego. Wtedy taki chłop widział w kominie, czy umrze który w tym roku, czy dalej żyć będzie. Pewien kowal spod Szczytna umarł kilka dni po takim wyłażeniu na komin z ciastem na głowie. Ponoć ujrzał tam samego siebie, w tej dziurze od komina.

Magiczne były nie tylko ciasteczka, ciasto ale też i słoma, na której ciasto rosło. Gospodarze owijali nią potem drzewka owocowe w ogrodzie.
mks

hastagi na stronie:

#nowolatki #ciastka nowolatki

Authors
Tags , , , , , , ,

Related posts

Top